KOBYLANY 600 lat!!!
Jubileusz 600 lecia zbiegający się z Milenium 2000 to wielka
data w historii Kobylan. Wieś ta leżąca w gminie Zabierzów, sąsiaduje
poprzez miedze ze wsią Karniowice. obie te miejscowości leżą na obszarze
Jurajskich Parków Krajobrazowych i mogą się poszczycić uroczą okolica,
a szczególnie jedną z najpiękniejszych dolinek jurajskich - Doliną
Kobylańską, która te wioski łączy.
<— Widok z zachodniej sciany
Dolina Kobylańska, zwana też Wąwozem Kobylańskim, znana jest nie tylko
mieszkańcom Krakowa ale i Śląska, którzy są tu najczęstszymi gośćmi.
Nierzadko można spotkać także turystów z innych rejonów naszego kraju,
a nawet z zagranicy. Nie wszyscy jednak wiedzą, że historia tej ziemi
liczy sobie 600 lat. Najstarsza data, z jaką się spotykamy w starodrukach
Kapituły Krakowskiej, a dotycząca tej miejscowości, to rok 1399. Było
to, przypomnę prawie 100 lat przed odkryciem kontynentu amerykańskiego
przez Krzysztofa Kolumba. Kraków, ówczesna stolica Polski, duże miasto,
potrzebował żywności, stąd w tym okresie wielka była prosperita podkrakowskich
miejscowości.
Dzień strażaka 2003 roku
Kobylany oddalone od ówczesnej stolicy zaledwie o
20 km. dysponując szczególnie sprzyjającymi warunkami przyrodniczymi
także zostały dostrzeżone i stały się terenem rolniczym - oazą młynarzy.
Rolnictwo musiało się rozwijać wówczas znakomicie sądząc choćby po
ilości młynów tu pracujących. Na początku wieku XV męłły zboże w Kobylanach
pełną parą, dwa a w połowie wieku już trzy młyny. Kronikarz wspomina,
że jeden z nich znajdował się poza wsią drugi zaś "miedzy skałkami"
i dalej pisze, że młynarze zobowiązani byli naprawiać stare budynki
robić nowe drzwi i furtki, a ich zapłata przy wznoszeniu nowych budynków
była mniejsza niż innych rzemieślników".
<— Piknik rodzinny 2003 r.
Tylko dlatego że Kobylany podobnie jak sąsiadujące
z nimi Więckowice należały do Kapituły Krakowskiej, dzisiaj możemy
znaleść dużo informacji z ich najdawniejszej historii. W kronikach
z tego okresu najwięcej jest danych o rolnictwie, gdyż w przeważającej
mierze informacje tej dziedziny tyczą. Przewijają się tu zapiski o
uprawie roślin, hodowli zwierząt, młynach, karczmach, podatkach, sporach
sąsiedzkich itp.. Nie wiadomo dlaczego trudno było współczesnym zdecydować
się na ostateczną nazwę tej miejscowości. Przez prawie półtora wieku
nazwa ta ewoluowała, zmieniała nieco pisownię, by w połowie XVI w.
przybrać tę ostateczną - Kobylany. {1399 r. - Cobilyani (Kobilani),
1401 r. - Cobilany (Kobilany), 1432 r. - Kobylani, 1441 r. - Cobielany,
od 1557 r. Kobylany }. Wieś Kobylany będąc wtedy jedna z największych
obszarowo miejscowości w tym rejonie, graniczyła z Więckowicami, Będkowicami,
Karniowicami, Niegoszowicami, Radwanowicami, a przez las z Zabierzowem,
Kleszczowem i Łazami.
Przez Kobylany wiodły szlaki do stołecznego Krakowa,
a także do Krzeszowic, gdzie odbywały się znane i do dzisiaj tam trwające
jarmarki. Ruch musiał być duży skoro przy drogach wylotowych z Kobylan
stały karczmy. Jedna z nich znajdowała się na terenie dzisiejszej
Lipki ( część Więckowic ), a druga przy starej drodze do Radwanowic.
Kronikarz wspomina także o mieszkańcach Kobylan, którzy w XV wieku
piastowali jakieś zaszczytne stanowiska i to nie tylko w Krakowie.
I tak Jakub z Kobylan, który był w latach 1425 do 1430 nadwornym marszałkiem
litewskim księcia Witolda, brata króla Władysława Jagiełły i dowodził
oddziałem polskich rycerzy służących tam pod chorągwią św. Jerzego.
Piotr Zagaja de Cobilani (pewnie z Gaja) należał do służby starosty
krakowskiego, a Mikołaj z Kobylan był w tym okresie wikariuszem w
Kościele Parafialnym w Bolechowicach. Awansem wioski był rok 1464,
gdy na prośbę Dziekana krakowskiego Mikołaja Lasockiego król Kazimierz
Jagielończyk przenosi Kobylany z prawa polskiego na prawo tzw. magderburskie.
Prawo to zwane też prawem niemieckim było podstawą funkcjonowania
samorządów wiejskich i miejskich w tym okresie.
Tak pokrótce wyglądały początki rozwoju tej miejscowości.
Przede wszystkim szczególne walory przyrodnicze i widokowe Kobylan
sprawiły, że od sześciu już wieków są odwiedzane i podziwiane przez
wszystkich którzy poszukują piękna ciszy i spokoju. Tak opisał kronikarz
przed laty tę okolicę: " Położenie romantyczne. Urocza dolina z malowniczymi
skałkami i bujną drzew szpilkowych roślinnością, zwilżona bystrym
strumykiem spływającym do kilku stawów zwierciadlane kondygnacje tworzących".
Wielce prawdopodobne jest, że na początku w. XV dolinę tę przemierzał król Władysław Jagiełło, który uwielbiał włóczęgę i polowania w podkrakowskich lasach, a przecież u jego brata na litwie służył Jakub z Kobylan, może przebywał tu także król Kazimierz Jagiellończyk.
Choć po dawnych młynach, karczmach i innych obiektach
nie pozostało już śladu, to Dolina Kobylańska nie zmieniła się prawie
wcale. Wciąż daje wytchnienie i wypoczynek tysiącom turystów, którzy
rokrocznie odwiedzają tę okolicę, młodym i starszym uczniom, studentom,
taternikom, żołnierzom. I słychać tam czasem słowa tej piosenki: "
gdzieś wszystkie miejskie decybele, za parawanem skał zostały, tu
tylko szept strumyka, albo ptaszyny śpiew nieśmiały".
Jubileusz 600-lecia był też pretekstem do tego, aby jeszcze szerzej zapromować walory turystyczne Kobylan. Co roku odbywają się tutaj pikniki rodzinne, dla młodszych i
starszych konkursy, zawody sportowe, występy zespołów muzycznych, pokazy sprawnościowe strażaków i inne imprezy. Te wszystkie działania wspiera Urząd Gminy w Zabierzowie wraz z Dyrekcją Parków Jurajskich i Samorządem Wiejskim Kobylan.
Głównym organizatorem był zaś Gminny Ośrodek Kultury w Zabierzowie. W imprezach tych bierze udział po kilka tysięcy turystów, którzy
mogą podziwiać tę piękna okolicę. Zwiększający się ruch wymusił także zainteresowania mieszkańców agroturystyką i sprawił, że powoli zaczyna się tu tworzyć turystyczne zaplecze.
Galeria w przygotowaniu
e-mail: kapelatakt@poczta.onet.pl
Jan Pajdzik